Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sylveco. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sylveco. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 11 października 2016

Vianek, Odżywczy krem pod oczy








Kolejnym kremem pod oczy z jakim miałam do czynienia w ostatnim czasie jest Odżywczy krem pod oczy firmy Vianek. Po ostatnich pozytywnych doświadczeniach z fimą Sylveco postanowiłam spróbować również kremu produkcji tej firmy. Bardzo lubię kosmetyki tego producenta, ponieważ po pierwsze jest to polska firma, a dwa producent stawia na naturalne składniki.

Głównymi składnikami kremu to: Olej sojowy, z pestek moreli i rokitnikowy – mają one na celu odżywienie skory, a ekstrakt z szyszek chmielu przeciwdziała starzeniu się skóry.
Krem ma lekką konsystencję, po nałożeniu na skórę pozostawia delikatnie tłusty film, natomiast nie przeszkadza on przy nałożeniu makijażu, ponieważ po chwili krem wysycha. Zapach jest delikatny, powiedziałabym – ziołowy.

A jeśli chodzi o działanie, to niestety nie jest tak dobre jak przy chabrowym kremie. Po jego zastosowaniu czuję, że krem nie nawilżył w pełni mojej skóry, natomiast jest ona natłuszczona oraz odżywiona. Po dłuższym używaniu skóra pod oczami jest miękka, moje sińce są delikatnie rozjaśnione. Nie zauważyłam żeby te krem podrażnił mojej skóry. Krem ma lekką konsystencję, co jest dla mnie ważne, by niepotrzebnie nie obciążał skóry pod oczami, ponieważ jest ona cienka i delikatna w porównaniu do skóry na reszcie ciała.






Cały ten krem jest zamieszczony w opakowaniu typu air less z wygodną i higieniczną pompką. Opakowanie mieści 15ml. Cena za krem wyniosła mnie około 20zł. Wydaje mi się, że nie jest to dużo. Ja zakupiłam go na stronie www.cocolita.pl, natomiast ostatnimi czasy można spotkać coraz więcej stoisk z firmą Vianek. Także z zakupem w sklepie detalicznym nie będzie problemu.  

czwartek, 8 września 2016

Sylveco dla dzieci, Oliwka, krem do ciała oraz płyn do kąpieli czyli to co najlepsze :)

Witajcie wszyscy! :*





Każda mama chce dla swojego dziecka dać t co najlepsze i najzdrowsze. A jak kosmetyki to tylko naturalne. Gdy wypróbowałam na sobie dwa produkty Sylveco od razu pomyślałam o serii dla dzieci by zobaczyć czy mojej córce też będzie odpowiadać.
Zakupiłam dla niej oliwkę do ciała z betuliną, krem pielęgnujący do twarzy i ciała oraz kremowy szampon i płyn do kąpieli.
Serię tą wyróżnia urocza i oryginalna szata graficzna. Na każdym produkcie możemy zobaczyć motyw sowy.



Oliwka do ciała z betuliną 


Oliwka to strzał w  dziesiątkę!
Dla malutkiej jak i dla mnie. Oczywiście na sobie też musiałam wypróbować. Oliwka jest dość gęsta w porównaniu z innymi, które do tej pory stosowałam. A co z tym idzie jest bardzo wydajna. Dla małej oliwkę stosowałam po kąpieli. Oczywiście kosmetyk sprawdził się. Nie podrażnił jej skóry, a wręcz przeciwnie dobrze ją nawilżył i natłuścił. Na mnie produkt również zdał egzamin. Po ciąży moja skóra była bardzo sucha. Stosowałam różnych specyfików by przywrócić ją do porządku.  Jej się udało. Nie jest już szorstka i pękająca tylko gładka. 


Krem pielęgnujący do twarzy i ciała


                   


Opakowanie dla tego kremu nie jest do końca trafne. Krem jest dość rzadki i gdy krem jest zamknięty to zdarza się, że opakowanie przecieka. Być może to ja trafiłam na takie pechowe opakowanie. A jeśli chodzi o działanie kremu to świetnie sprawdza się dla suchej skóry. Kosmetyk nawilża skórę, pozostawia na skórze gładką warstwę. Jego pojemność jest spora. Nie używałam go często i krem leży na półce i się marnuje.

Kremowy szampon i płyn do kąpieli 


 Ja najczęściej używałam go do kąpieli córki i sprawdził się. Płyn nie pieni się jak inne płyny do kąpieli i nie robi wielkiej piany, ale to nie chodzi o to. Płyn zmiękczył wodę. Gdy używałam go jako szampon dobrze oczyścił włoski Małej. Zdarzyło mi się, że woda z płynem przez przypadek wleciała Małej do oczka. Na szczęście córcia nie zapłakała, czyli płyn nie szczypał ją w oczko. Włoski były gładkie i miękkie w dotyku. Zapach bardzo delikatny, przyjemny.


Muszę przyznać, że oliwka najbardziej mi przypadła do gustu. Wszystkie trzy kosmetyki są bardzo wydajne. Ich cena jak na takie produkty z takimi składami to bardzo przystępna, a to jak dla mnie było najważniejsze no i działanie, do którego nie mam zastrzeżeń.


A Wy znacie te kosmetyki? A może Wasze maluchy?

Buziaki :*
Ola

czwartek, 28 lipca 2016

Lekki krem brzozowy, Sylveco

Po miłym zaskoczeniu po zastosowaniu kremu pod oczy Sylveco postanowiłam sięgnąć po kolejny specyfik tej firmy. Nowy, lekki krem brzozowy to kolejny strzał w dziesiątkę. Opakowanie jest typowe dla firmy Sylveco.  Krem zamieszczony jest w opakowaniu typu air less o  pojemności 50 ml. Jak już wspominałam we wcześniejszej recenzji, to są same plusy tego typu opakowania. Produkt nie utlenia się. A całe opakowanie schowane jest do tekturowego pudełeczka.





Sami zobaczcie co producent pisze o tym specyfiku:
Ekstrakt z kory brzozy pobudza syntezę włókien sprężystych w naszej skórze, ksylitol natomiast utrzymuje w niej odpowiedni poziom stężenia kwasu hialuronowego, wiążącego wodę i pobudzającego wzrost nowych komórek. W lekkim kremie brzozowym to wyjątkowe połączenie składników o działaniu silnie nawilżającym i ujędrniającym sprawi, że skóra przesuszona, odwodniona, czy zmęczona odzyska miękkość i gładkość.

Hypoalergiczny lekki krem brzozowy jest przeznaczony do codziennej pielęgnacji każdego rodzaju cery wymagającej regeneracji.
Zawiera ekstrakt z kory brzozy, który dzięki właściwości pobudzania syntezy kolagenu i elastyny, zwiększa sprężystość skóry i skutecznie opóźnia procesy starzenia. W kremie zastosowano połączenie ekstraktu z aloesu oraz ksylitol
o działaniu wybitnie nawilżającym i zmiękczającym. Naturalne oleje roślinne i masło karite odbudowują warstwę wodno-lipidową i w połączeniu z alantoiną zapewniają skórze szybkie ukojenie. Dodatek witaminy E zabezpiecza ją przed negatywnym wpływem środowiska. Ekstrakt z mydlnicy lekarskiej, zawierający saponiny, ułatwia wnikanie składników aktywnych głębiej do skóry. Krem może być stosowany pod makijaż oraz na okolice przemęczonych oczu.

WSKAZANIA: do pielęgnacji skóry odwodnionej, przesuszonej, zmęczonej, narażonej na działanie czynników szkodliwych (słońce, dym tytoniowy).
Na noc lub w okresie zimowym, w celu pewniejszej ochrony i szybkiej regeneracji, dobrze jest stosować również krem brzozowy z betuliną."



Po krem sięgnęłam po porodzie. Moja cera była wtedy sucha, co rzadko jej się zdarza oraz bardziej wiotka i odwodniona. Krem stosowałam na noc, czasami na dzień. Świetnie nadaje pod makijaż. Ma gęstą konsystęcje. Po nałożeniu tworzy matującą powłokę, nie jest tłusty, dlatego w sam raz sprawdzał się jako baza pod makijaż. Po nim skóra jest miękka i odżywiona. Mam cerę z tendencją do trądziku, a po nim zauważyłam, że zmiany uspokoiły się. Muszę stwierdzić, że krem spełnił moje wymagania. Poprawił kondycję mojej skóry. Sądzę, że na długo nie rozstanę się z nim! 

A krem zakupiłam w sklepie internetowym za niecałe 30 zł.

wtorek, 19 lipca 2016

Łagodzący krem pod oczy, Sylveco

Cześć dziewczyny!





Na ten krem pod oczy natchnęłam się w sklepie internetowym. To co skusiło mnie do jego zakupu to jego naturalny skład oraz proste opakowanie.

Krem mieści się w opakowaniu typu air less o pojemności 30ml. To już plus dla niego. Nie wkładamy paluchów kilkakrotnie do kremu, tylko wyciskamy pompką potrzebną nam ilość preparatu. Produkt dzięki temu nie utlenia się oraz chroni zawarte w preparacie składniki odżywcze i witaminy przed rozpadem w wyniku kontaktu z powietrzem. Pompka działa bez problemu, natomiast trzeba uważać, aby nie wycisnąć zbyt dużej ilości kremu. Według mnie jedna pompka to zbyt dużo do zużycia jak na jeden raz. Buteleczkę otwieramy i zamykamy poprzez przeźroczystą pokrywką. Całe to opakowanie umieszczone jest w pudełeczku.




Konsystencja kremu jest dość wodnista, dzięki temu krem świetnie się rozprowadza. Jest on lekki, szybko się wchłania, nie pozostawia tłustej warstwy, przez to nadaje się świetnie pod makijaż. Jest bezzapachowy.

Jeśli chodzi o działanie kremu to jestem bardzo zadowolona. Preparat stosuje na dzień i na noc. Na noc nakładam grubszą warstwę tak jak zaleca producent. Moja skóra praktycznie wpija krem i dlatego nie żałuje go przy nakładaniu. Na drugi dzień po zastosowaniu kremu od razu zauważyłam, że moja skóra jest bardziej nawilżona. Spowodował, że skóra pod oczami stała się bardziej napięta, a drobne zmarszczki wyrównały się. Może brzmi to zbyt pięknie, ale naprawdę tak było. Cieszę się, że dzięki niemu moja skóra stała się bardziej odżywiona, a jednocześnie bez żadnych podrażnień.

Za owy krem zapłaciłam około 26 zł. Jest to niewiele jak za 30 ml kremu. I szczerze powiedziawszy jest to naprawdę duża ilość by zużyć w ciągu 6 miesięcy, bo tak zaleca producent. A krem jest bardzo wydajny. Krem spełnił moje oczekiwania w pełni. Polecam wszystkim, którzy go jeszcze nie mieli lub zastanawiają się nad jego zakupem, bo naprawdę warto!

Dajcie znać co Wy używacie pod oczy :)

Buziaki

Ola :**