Cześć dziewczyny! :*
Ostatnimi czasy bardzo polubiłam azjatycka pielęgnację. Jest ona dość oryginalna. Zdążyłam wypróbować juz kilka maseczek w bawełnianej płachcie, natomiast dzisiaj pierwszy raz opisze działanie jednej z nich. Bardzo polubiłam maseczki tego typu. Na rynku jest multum maseczek koreańskich, jestem pewna, że każdy znalazł by coś dla siebie. A wybrałam maseczkę Holika holika - Tea tree.
Ostatnimi czasy bardzo polubiłam azjatycka pielęgnację. Jest ona dość oryginalna. Zdążyłam wypróbować juz kilka maseczek w bawełnianej płachcie, natomiast dzisiaj pierwszy raz opisze działanie jednej z nich. Bardzo polubiłam maseczki tego typu. Na rynku jest multum maseczek koreańskich, jestem pewna, że każdy znalazł by coś dla siebie. A wybrałam maseczkę Holika holika - Tea tree.
Jest to jedna z siedmiu maseczek z serii Juicy Mask Sheet. Maseczka ta
jest przeznaczona do skóry problematycznej, normalnej i mieszanej.
Jej głównym składnikiem jest drzewo herbaciane. Czyli do skóry trądzikowej
będzie ona idealna!
Maseczka bawełniana idealnie dopasowuje się do skóry. Płat jest bardzo mocno nasączony żelem. Dużo płynu też pozostaje w opakowaniu. Jej zapach jest dosyć mocny - miętowy. Po jej użyciu moja skóra była napięta, odżywiona oraz świetnie nawilża. Przy jej nałożeniu czuć przyjemne uczucie chłodu. Zastosowałam ja na noc, wiec nie potrzebowałam już nakładania kremu. Wklepałam nadmiar żelu, który pozostawiła. Rano moja skóra była miękka i świeża.
Z holka holika mam ten wielofunkcyjny żel :) jestem ciekawa jak się sprawdzi, bo od jakiegoś czasu ich produkty podbijają blogi :)
OdpowiedzUsuńNie chodzi Ci może o aloeasowy żel ze Skin79? :)
OdpowiedzUsuńO koreanskie kosmetyki ;P Bardzo lubie i sobie chwale :D Jakbys chciala wiecej info na temat koreanskiej pielegnacji to zapraszam do kontaktu :)
OdpowiedzUsuń